🇬🇧
This one’s from 2021 — a photoshoot with Justyna Gagatek.
She was one of the more recognizable models I had worked with at the time, and yeah, that gave me a bit of a boost. Organic reach matters when you’re building. Especially when you realize you can’t count on ads.
I learned that the hard way.
(Quick tip for photographers: if you ever think of naming your preset pack “Cinematic Booty Preset Pack” — don’t.)
That little stroke of genius got my Facebook Ads account permanently banned. Painful lesson. Still stings.
The shoot itself? Not my best work.
It was done in an apartment, using artificial light — which left a strange tint that I later doubled down on in Photoshop (why? don’t ask). What saves these photos is the model. Justyna had presence, attitude, and charm — enough to make the imperfections less important.
There’s also a bit of a tease in the styling — playing with lingerie, a kind of unspoken wink to the viewer. That helped. Sometimes it’s not about technical perfection, but about the energy someone brings into the frame.
These are the ones that made it through.
🇵🇱
To była sesja z 2021 — zdjęcia z Justyną Gagatek.
Jedna z bardziej znanych modelek, z którymi wtedy współpracowałem. I tak, dało to kopa zasięgowi. A gdy zaczynasz, każdy taki boost się liczy. Zwłaszcza że nie możesz liczyć na reklamy.
Wiem, bo sam to spieprzyłem.
(Porada dla fotografów: jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci do głowy nazwać paczkę presetów “Cinematic Booty Preset Pack” — nie rób tego.)
Tak właśnie straciłem dostęp do menadżera reklam na Facebooku. Głupie? Tak. Boli? Jeszcze jak.
Sama sesja? Nie był to szczyt moich możliwości.
Robione w mieszkaniu, przy sztucznym świetle — przez co zdjęcia mają dziwny zafarb, który jeszcze pogłębiłem w Photoshopie (dlaczego? nie pytaj). To, co te kadry ratuje, to modelka. Justyna miała charyzmę, luz i urok — wystarczająco dużo, żeby zakryć resztę.
Zabawa bielizną dodawała tutaj też trochę „teasu” — puszczenia oka do oglądającego. To też robiło robotę. Czasem nie chodzi o perfekcję, tylko o to, jaką energię ktoś wnosi przed obiektyw.
Te zdjęcia jakoś się obroniły.